25.04.2024 roku wybraliśmy się na trzydniową wycieczkę do Karpacza. Musieliśmy wstać wcześnie, ponieważ o godzinie 5:00 mieliśmy zbiórkę na targowisku. Gdy przyjechał autokar, zapakowaliśmy nasze walizki do luku bagażowego, usiedliśmy na miejsca, pomachaliśmy rodzicom i ruszyliśmy w drogę.
Po drodze oglądaliśmy piękne widoki. Po około 2 godzinach zatrzymaliśmy się na postój, aby chwilę odpocząć i rozprostować nogi. Następnie ruszyliśmy do miejscowości Lubiechowa, aby spotkać się z panem Marcinem Jaśkiewiczem, który poprowadził dla nas warsztaty geologiczne w nieczynnym już kamieniołomie malachitów, opowiedział i pokazał nam, jakich minerałów mamy szukać. Gdy zakończyliśmy nasze poszukiwania, udaliśmy się do pracowni pana Marcina, który wytłumaczył nam, jak mamy wyszlifować nasze zdobycze. Kiedy każdy ukończył swoją pracę, udaliśmy się do muzeum, w którym pani opowiedziała nam o Krainie Wygasłych Wulkanów na Dolnym Śląsku. Potem ruszyliśmy w stronę Szklarskiej Poręby, by zobaczyć piękny wodospad Szklarki. Gdy wyszliśmy z autokaru, naszym oczom ukazał się piękny strumyk, do którego wpadała woda z wodospadu. Kiedy wszyscy znaleźli się w autobusie, pojechaliśmy do Karpacza do naszego pensjonatu Toreja. Po dotarciu na miejsce zjedliśmy obiadokolację i każdy dowiedział się gdzie ma pokój, w którym zakwaterowaliśmy się na kolejne noce. Tak wyglądał dzień pierwszy.
W drugim dniu naszym celem było zdobycie Śnieżki, zobaczenie świątyni Wang oraz pobyt na basenach w hotelu Gołębiewski. Około godziny 7:30 zjedliśmy śniadanie. Następnie wsiedliśmy do autokaru i przejechaliśmy w stronę Dzikiego Wodospadu. Na miejscu czekał na nas przewodnik górski pan Michał Wawrzonek, który omówił zasady bezpieczeństwa podczas poruszania się w górach. Z daleka widzieliśmy na szczycie śnieg. W drodze na Śnieżkę robiliśmy często krótkie przerwy. Byliśmy w połowie trasy, kiedy pan przewodnik pokazał nam miejsce, w którym kilka lat temu przez lawinę zginęło 19 osób. Po długim czasie dotarliśmy do schroniska Dom Śląski, w którym podjęliśmy decyzję, czy mamy siły, aby wejść na Śnieżkę. Większość osób podjęła się wejścia na szczyt – 1603m n.p.m. Na szczycie towarzyszyły nam piękne widoki, ponieważ nie było chmur, które często się tu pojawiają. Gdy zrobiliśmy zdjęcia, zjedliśmy przekąski oraz porozmawialiśmy sobie o naszych wrażeniach, nadszedł czas zejścia do schroniska. Niestety z powrotem było gorzej, bo warunki się trochę zmieniły. Zaczął wiać wiatr i szlak był oblodzony. Na szczęście bezpiecznie dotarliśmy do schroniska, w którym mogliśmy coś zjeść, kupić pamiątki i przebrać się. Następnie zjechaliśmy wyciągiem z Kopy w kierunku Dzikiego Wodospadu. Kiedy zeszliśmy, mogliśmy kupić kolejne pamiątki. Około godziny 15:30 zwiedzaliśmy Świątynie Wang, która ma bogatą historię. Następnie dojechaliśmy do pensjonatu, gdzie zjedliśmy obiadokolację. Później pojechaliśmy do hotelu Gołębiewski, gdzie przez 1,5 godziny bawiliśmy się na basenach i zjeżdżalniach. Wróciliśmy do naszego pensjonatu i tak zakończył się dzień drugi.
W ostatnim dniu naszej wycieczki o godzinie 8:30 wyruszyliśmy w stronę Wałbrzycha, w którym mieliśmy półtoragodzinną lekcję o historii zamku w Książu. Tam dowiedzieliśmy, jak wyglądał pokój księżnej Daisy, czy sala balowa Maksymiliana w stylu barokowym. Po lekcji mieliśmy okazję zobaczyć ogrody wokół zamku. Następnie udaliśmy się do Stajni Stada Ogierów, gdzie mogliśmy zobaczyć, jak wyglądają źrebaki i odwiedzić miejsce z bryczkami. Potem udaliśmy się do palmiarni. Mieliśmy okazję zobaczyć różne rodzaje egzotycznych roślin i zwierząt. Gdy zobaczyliśmy rośliny, mogliśmy zakupić podobne wsklepiku. Następnie ruszyliśmy w stronę McDonalda. Kiedy dotarliśmy na postój, okazało się, że mieliśmy okazję spotkać drużynę piłkarską ,,Crakovia”. Większość osób ruszyła, by zrobić sobie zdjęcia z ulubionymi sportowcami. Po najedzeniu się ruszyliśmy w stronę naszych domów. Późnym wieczorem dotarliśmy do Wyrzyska, w którym czekali na nas rodzice i dziadkowie. Niestety wyprawa szybko dobiegła końca.
Podczas trwania naszej wycieczki opiekunami był pan Łukasz Sadłowski i pan Stanisław Święch, a organizatorem i przewodnikiem tego wyjazdu była nauczycielka geografii pani Joanna Berndt.
Tekst: Alicja Olszewska i Wiktoria Mrotek
uczennice klasy 6a
