W tym roku szkolnym po raz drugi  wzięliśmy udział w obchodach Dnia Krajobrazu, który został ustanowiony przez Radę Europy z inicjatywy Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Obchodzony jest on 20 października. Jego idea to rozbudowywanie  świadomości społecznej w zakresie wzorcowych praktyk względem krajobrazu oraz inspirowanie różnych podmiotów (np. szkół)  do podejmowania działań służących jak najwyższej jakości krajobrazów. W tym roku Dzień Krajobrazu przebiegał pod hasłem „Uzdrawiając(y) krajobraz”.   

Podczas jesiennych spacerów klasy 4a, 7c i 8a korzystały z uroków ostatnich słonecznych chwil. Elementy fototerapii, zabawa w berka, liczenie żołędzi, „deszcz liści”, zbieranie skarbów natury i wspólne fotografie z drzewami czy uschniętymi gałęziami w tle to motywy przewodnie naszych wyjść na tereny okalające szkołę. Te lekcje
na świeżym powietrzu dały nam okazję nie tylko do podziwiania uroków typowo jesiennych barw, ale były także sposobnością do zaobserwowania małych cudów – kołyszącej się między konarami pajęczyny, zbłąkanej biedronki wygrzewającej się na słońcu, czy księżyca srebrzącego się na czystym niebie. Każdy ruch na świeżym powietrzu jest przyjemnością, a zwłaszcza taki, który pozwala
w miłym gronie złapać ostatnie promyki pięknej, polskiej złotej jesieni.

Z kolei uczniowie klasy 7a wybrali się na spacer do pobliskiego parku, by zgromadzić materiały do pracy plastycznej nawiązującej do właśnie omawianej książki „Mały Książę”. W czasie wędrówki był też czas wyciszenia, gdyż uczniowie przytulili się do drzew, by zaczerpnąć choć trochę dobroczynnej energii z nich płynącej.  Rośliny oczyszczają ciało i duszę z negatywnych emocji, wyciszają, rozluźniają i pozytywnie nastrajają. Zatem nic dziwnego, że po powrocie do szkoły młodzież ochoczo zabrała się do pracy polegającej na stworzeniu idealnej planety, na której mógłby zamieszkać główny bohater lektury. Piękna planeta wg siódmoklasistów to miejsce, w którym rosną potężne  drzewa, można zbierać tam też dary jesieni: kasztany i żołędzie. Powstali z nich także mieszkańcy Ziemi. W trakcie wcześniejszych lekcji uczniowie stworzyli asteroidę B-612, planety odwiedzane przez złotowłosego chłopca podczas wędrówki oraz plakaty ze złotymi myślami stanowiącymi sedno książki.

W przyszłym roku na pewno ponownie włączymy się do akcji propagującej dbanie o środowisko oraz dostrzeganie piękna otaczającej nas natury.

Tekst i zdjęcia: D. Maciejewska, M. Wachowska

Pogoda sprzyjała przechadzkom, więc uczniowie klas 6c, 7a i 8b pod opieką pani Darii Maciejewskiej opuścili mury szkoły w celu odbycia pozornie zwyczajnego spaceru. Młodzież wybrała się w najbliższą (i nieco dalszą) okolicę szkoły. Wspólnie podziwiała jesienne twory natury, zachwycała się bogactwem kolorystyki liści, które jeszcze nie spadły z drzew, a ścieżkę przecięła im nawet wiewiórka zbierająca zapasy na zimę. Po drodze uczniowie uzbierali też całkiem sporą kolekcję szyszek, żołędzi, kasztanów, kory, orzechów i liści, które obecnie stanowią ozdobę klasy, a najpiękniejsze zakątki miasta uwiecznili na fotografiach (rudy gryzoń był jednak szybszy od obiektywu…). Obcowanie z jesiennymi widokami dało uczniom sporo radości i dodało energii do działania na cały dzień i kolejny październikowy tydzień! Natomiast uczniowie klasy 7b udali się wraz ze swoją polonistką, p. Magdaleną Wachowską, w okolice Stawu Miejskiego. Okazało się, że to doskonała sceneria do omówienia fragmentów „Balladyny” Juliusza Słowackiego. Wcześniej chętni uczniowie wykonali zdjęcia miejsc w Wyrzysku, w których mogłaby rozegrać się kolejne sceny lektury. Zatem była polana, na której Alina i Balladyna zbierały maliny, jezioro Gopło będące królestwem Goplany, las, w którym stała chata Pustelnika oraz leśne ścieżki, którymi przemieszczali się bohaterowie. Siódmoklasiści rozsiedli się wygodnie na ławeczkach otaczających staw i zabrali się do wykonania zadań związanych z rolą natury i jej ingerencją w życie bohaterów. Uczniom dyskretnie „przyglądał się” Grabiec zamieniony w wierzbę. Efektem pracy są lapbooki, w których znalazły się fotografie wykonane przez Helenę, Łucję, Nadię i Wojtka oraz fragmenty utworu opisujące przyrodę.

Uczniowie zgodnie z założeniem akcji docenili lokalność, ale jak sami zauważyli, w naszym mieście jest jeszcze wiele ciekawych miejsc do odkrycia!