W miniony wtorek na godzinie wychowawczej uczniowie klasy 4a wybrali się na wycieczkę do Urzędu Miejskiego w Wyrzysku.
Był to czas, kiedy czwartoklasiści mogli bliżej poznać zasady funkcjonowania własnego miasta, a także przymierzyć się do roli radnego w Młodzieżowej Radzie Miejskiej, zasiadając w fotelach sali sesyjnej. Znaleźli się i tacy, którzy sprawdzili, czy pasują do fotela burmistrza…
A co o tej niecodziennej lekcji powiedzieli sami jej uczestnicy?
Mnie podobała się sala sesyjna, ponieważ tam mogą startować dzieci z ogromną wiedzą. Ja też tam zasiądę- będę się bardzo o to starał. Antoni G.
Duże wrażenie zrobiła na mnie sala sesyjna i mikrofony. Podobały mi się też wszystkie panie i pan zastępca, bo wszyscy byli bardzo mili. Polubiłam również salę ślubów, bo choć skromna, to zwracała uwagę dostojnością.
Oliwia K.
W urzędzie podobał mi się najbardziej gabinet Burmistrza. W biurze zafascynowało mnie zajmowanie się ważnymi dokumentami: podpisywanie milionowych umów albo odpisywanie na korespondencję. Mile zostałam zaskoczona również upominkiem w postaci mapki naszej gminy – z pewnością zrobię z niej użytek.
Zuzanna W.
Najbardziej spodobał mi się stół prezydialny w sali sesyjnej. Wraz z moimi dwoma kolegami: Wiktorem i Mateuszem zajęliśmy sobie tam miejsca i wczuliśmy się w prowadzenie obrad rady. Panie uznały, że świetnie sprawdzamy się w tej roli. Kto wie, może w przyszłości do nich wrócimy?
Franek K.
W urzędzie podobały mi się osoby, bo były miłe i ładne. Wszystkie pomieszczenia wydawały mi się duże. W sali ślubów mogliśmy usiąść i wysłuchać ciekawostek na temat odbywających się tam uroczystości. Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie sala sesyjna, w której znajdowało się wiele mikrofonów, monitor, kamera, głośniki, kable. Bardzo mi się tam podobało! Może kiedyś jeszcze odwiedzimy Urząd Miejski w Wyrzysku?
Helena T.
Niech ostatnie zdanie z uczniowskiej wypowiedzi stanowi optymistyczną puentę.
Notatka i zdjęcia: wychowawczyni Anna Panek
